Łysienie – choroba cywilizacyjna naszych czasów

Łysienie to proces, który z roku na rok wydaje się zbierać coraz większe żniwa. Wystarczy rozejrzeć się wokół siebie, gdziekolwiek jesteśmy – na ulicy, w pracy, w pubie, w centrum handlowym… Łysieje coraz więcej młodych facetów, nawet studentom zaczynają rzednieć bujne czupryny.

Czy niedługo po świecie będą chodzić tylko łysi mężczyźni? Być może. Jeśli cywilizacja będzie szła w tym kierunku, w którym idzie i jeśli nie zaczniemy dbać o zdrowszy tryb życia, to na pewno. Bo to właśnie w tym tkwi sedno problemu. Dlaczego kiedyś łysienie dotykało dopiero mężczyzn w bardzo dojrzałym wieku, a dziś dotyka dwudziestolatków? Myślę, że duża to zasługa zanieczyszczonego środowiska, wszechobecnej chemii oraz naszych własnych zaniechań, co do zdrowia. Kiedy zauważyłem, że łysieję, zacząłem trochę czytać o możliwych przyczynach tego procesu w młodym wieku i niestety wyszło na to, że niemal wszystkie te czynniki da się dopasować do mnie. Oto najważniejsze z nich:

Po pierwsze – tytoń. Niestety należę do grona palaczy papierosów, a używka ta w istotnym stopniu negatywnie wpływa na zdrowie włosów.

Po drugie – zła dieta. To paradoks, bo z zawodu jestem kucharzem, więc teoretycznie zdrowe, dobre odżywianie, powinno towarzyszyć mi na co dzień. Niestety w moim przypadku przez długi czas sprawdzało się przysłowie, że szewc bez butów chodzi. Natłok obowiązków, brak czasu, sprawiały, że przez kilka lat odżywiałem się nieregularnie, często nawet niezdrowo, w zbyt znikomych ilościach. W mojej diecie na pewno były spore niedobory pełnowartościowego białka, witamin i minerałów – a te składniki pokarmowe odgrywają kluczową rolę dla zdrowia włosów.

Po trzecie – stres i przemęczenie. Początki w pracy kucharza, podobnie, jak w wielu innych fachach, bywają ciężkie. Zdobycie dobrej pracy zajęło mi trochę czasu i kosztowało mnie sporo nerwów. Kiedy już miałem intratne stanowisko, zacząłem pracować na wysokich obrotach. Cały czas brałem dodatkowe godziny, aby jak najszybciej móc kupić mieszkanie. Spałem zdecydowanie zbyt mało godzin, często byłem wyczerpany fizycznie i psychicznie – moje włosy chyba też to odczuły.

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *